18/06/2011

024. Kwiatowe woreczki / Flowery drawstring bags

Czyli kolejne wyroby na przechowywanie przeróżnych skarbów i szpargałów - zrobione w trakcie oglądania Jamesa Bonda :D


Tkaninę w kwiaty kupiłam w malutkiej pasmanterii w zeszłym roku. Niestety, okazało się, że nie starczy mi materiału na dwa pełnowymiarowe woreczki, a że miał być to koniecznie mniej lub bardziej pasujący do siebie zestaw, postanowiłam pozszywać ze sobą 3 mniejsze kawałki które zostały ze skrawków i potraktować je na zszyciu bawełnianą lamówką. Później okazało się, że nawet mimo mojego szatańskiego geniuszu, nadal brakowało jakichś 3 cm żeby przedni panel był tej samej wysokości co tylna część. Przerzuciłam kartony z materiałami i znalazłam czarny sztruks! No i tak powstał przód.

To tkanina leżakowa, więc bardzo gruba i odporna na przetarcia i uszkodzenia. W związku z tym, zrezygnowałam z usztywnienia materiału flizeliną. Mam nadzieję, że woreczki długo posłużą nowej właścicielce.

Jutro zamierzam zrobić długo obiecywane (mojej siostrze) etui na komórkę oraz pokrowce na ogrodową huśtawkę dla matuli, więc szału raczej nie będzie. Przesłodkie woreczki, torebunie i inne ustrojstwa odkładam na następny tydzień :) Jeśli znajdę też czas, zacznę pracować nad moim projektem konkursowym. Tak tak, postanowiłam wziąć udział w konkursie "Morskie Klimaty" ogłoszonym przez Szmatka-Łatka. Szczegóły dostępne są tutaj. Dalej, też się zmobilizujcie - trochę zdrowej konkurencji jeszcze nikomu  nie zaszkodziło :)

ENGLISH:


So - these are the bags that I made this week, while watching James Bond :D 


I bought this focus fabric last year, in a small local fabric shop. But it turned out that I didn't have enough of it to make 2 bags of the same size. As a craftlady, I learned how to be a resourceful person :) So I used 3 small panels, which were reminders, like scraps of this fabric, sewn them together and added cotton bias tape on top of each seam. Then (again) it turned out, that I still need like 1 inch of the fabric, so I just cut a piece of black corduroy on top of the panel - and voila! All 4 parts were ready to work with! This fabric is used to cover deckchairs, so it is really very thick and bulletproof. Therefore, I decided not to christen it with fusible interfacing :] I hope these bags will enjoy a long, peaceful life.

Tomorrow, I plan to make a long-promised mobile-cosy for my sister and a cover for my mom's garden swing. So, nothing fancy. You'll have to wait for über-sweet and girly bags until the next week. If I manage, I will also start working on a contest-project. Yep, I decided to be a part of the contest announced by Szmatka-Łatka. But I will show the results in due time, not now :)

3 comments:

  1. Urocze kolorki, energetyzujące... Takie woreczki zawsze się przydają:-)

    ReplyDelete
  2. Prawda? Na skarpeciochy, na kredki, na buty na przebranie dla maluchów, cokolwiek. Już kilka takich krąży po mojej rodzinie :) Dzięki za komentarz!

    ReplyDelete
  3. Taką tkaninę można kupić w firmie "TECHNOTEX" PIESZYCE info@technotex.pl; www.technotex.pl

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...