02/06/2011

021. Leśna Ekipa Asi / Joanna's Forest Crew

Z mojego kwietniowego wypadu do Berlina miałam przykaz przywieźć materiał w jelenie. Wypatrzyłam sobie wcześniej jeden wzór tkaniny, ale okazało się, że nie było go na składzie, więc zdecydowałam się na leśną ekipę na fioletowym tle. Później wypatrzyłam online fajne dodatki do robienia biżuterii i do ozdób, wśród których były nie tylko jelenie, ale też zajączki czy słodkie imbryczki. Więc też się skusiłam. Wtedy, koleżanka poprosiła mnie o uszycie czegoś z tego właśnie materiału i projekt zaczął w kwietniu pracować pod kryptonimem "the forest crew". Usiadłam więc wczoraj po pracy do maszyny i o godzinie 23.00 mogłam już po raz ostatni przeprasować torbę, poprosić mojego naczelnego fotografa o zdjęcia i wrzucić je na flickr. Efekt jest taki:

Popracowałam trochę dłużej nad dnem - jakiś czas temu kupiłam ocieplinę, "bo zawsze może się przydać", więc po roku włożyłam ją między czarny bawełniany materiał a jedną warstwę materiału usztywniającego. Przeprasowałam to żelazkiem, ocieplina się spłaszczyła,po czym przeszyłam całe dno fioletową nicią. Dało to fajny efekt, a dno jest usztywnione i wygląda na dość wytrzymałe. Ramiączko potraktowałam podobnie, tylko że zamiast ociepliny użyłam zwykłą flizelinę. Po przeprasowaniu, przeszyłam je 4 razy fioletową kontrastująca nicią. Klapka ma na zewnątrz poroże (przyszyte ręcznie) i miedziany zatrzask na magnes. Do wewnątrz użyłam ekologicznie materiał ze starej spódnicy - dzięki Olka! Myślę, że kolorystycznie zgrał się idealnie z materiałem głównym - w środku jest też kieszonka na zamek - od kiedy nauczyłam się je robić, nie mogę przestać :P



ENGLISH:

Before I went to Berlin in April, I was asked to bring fabric in deers. I had my mind set on one particular pattern, but it turned out it wasn't available in the shop. So I just bought purple Kokka fabric in deers, mushrooms, owls etc. After I came back home, I found on the Internet one seller with marvellous jewellery components, including but not limited to antlers, hares, and teapots. So I clicked on 'buy'. Then, a colleague of mine asked me if I can make 'something' out of the fabric. We didn't know what, at the time, but we started using 'the forest crew' code name. So yesterday after 8 hours at work I just sat by a lovely machine of mine and at 11 PM I ironed the bag, asked my personal photographer to take the pictures and I uploaded them on flickr. And you can now check the effect on these pictures.

 


The bottom of the bag was quite time-consuming. Some time ago I bought metres of padding - cause one never knows when it may come in handy! :P I sandwiched it between black cotton fabric and sewn-in interfacing and ironed the bastard. Then I topstiched it using purple thread- it turned out to be very firm, sturdy and it looks like it will be perfect for the bag. I did the same thing with the handle, but I used fusible interfacing instead of the padding. I topstitched the handle 4 times. The flap has a kitchy antler pendant (hand-sewing ladies!) on it and a magnetic snap - both in copper color. As far as the lining is concerned, I used recycled fabric - it used to be a skirt some 2 months ago - thanks Olka! I think that it coordinates nice with the focus fabric color-wise. Oh, and I added zippered pocket inside - I cannot get enough of them!


4 comments:

  1. Świetny jest ten materiał! :) Gratuluję zakupu, no i torby oczywiście! A ta dopasowana głowa jelonka - prawdziwa wisienka na deserze:) Będę zaglądać :)

    ReplyDelete
  2. Świetna torba- dopasowanie kolorków extra!
    I wory poszyte wcześniej jakie piękne!! NO i ten materiał z kotami..o jej moja Mała by oszalała:-)

    ReplyDelete
  3. Wielkie dzięki za wszystkie komentarze! Ciesze się, że torba wam przypadła do gustu :) Kilka dni nie było mnie online, ale mam nadzieję, że teraz uda mi się nadrobić kilka zaległości szwalniczo-postowych :)

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...