19/08/2012

151. Mini Me

Mój zakątek szyciowy jest dość mdły. Oprócz półki, która powinna wisieć na ścianie a nie (jak przez ostatni rok z hakiem) stać na blacie biurka, mam porozstawiane pudełka, puszki, puszeczki. Tylko w momencie pracowania nad jakimś patchworkiem czy poduchą patchworkową doczepiam do tapety (!) pozszywane już fragmenty. Na swoją obronę mam argument wagi działa przeciwlotniczego - tapeta jest przeobleśnym maszkaronem. Gdybym mogła, już wieku temu bym się jej pozbyła. No ale trzeba sobie radzić. 



Pamiętacie jak pokazywałam poprzednią dostawę tkanin? Post cieszył się dość sporym powodzeniem, więc pokażę wam nad czym pracuje z użyciem najmniejszego szkraba z tej kolekcji :) Mini Charm Pack 'Vintage Modern' poszedł w ruch! Produkt finalny zawiśnie na stałe na tej zdziadziałej tapecie już wkrótce. 


My sewing space is rather bland. I even feel embarassed when looking at all those beautiful sewing studios online, and then looking at my desk. I've got here approximately 10 different transparent Ikea boxes, some baskets and cute tins. And one tiny bookshelf I use to store my fabric in - but it's really tiny and should be hanging instead of standing on my desk... True story. I only pin some fancy decorations on the wallpaper (!) when I'm working on patchworks. This spices us my space a lil' bit, and it also hides the ugliest wallpaper on earth!


Do you remember when I showed you my recent fabric order? I decided to use 'Vintage Modern' mini charm pack, to make something for myself. It will be a wall hanging, sort of a mini quilt. I haven't had enough time to finish it yet, but I can already see the light at the end of the tunnel ;)


Od razu wiedziałam że ten maluch będzie tylko i wyłącznie dla mnie. Każdy kwadracik ma 2,5 na 2,5 cala. Poważnie rozważam kupienie większej ilości wzorów od Bonnie & Camille, także poszukaniu jakichś resztek ich serii 'Ruby'. Chyba nie ma w nich tkanin, które by mi się nie spodobały. Bonnie i Camille tworzą same cudności :) Na przeszkodzie stoi tylko moje postanowienie, że zanim kupię jakąś tkaninę, muszę mieć szczwany plan jak ją zużyję. Inaczej byłoby to tylko moje widzimisię, rozpatrywane w kategoriach szeroko pojętej rozpusty szopingowej :) I tak, wiem, że nie pozszywałam tego ustrojstwa idealnie, ale okazało się, że moja biała tkanina miała jakiś dodatek elastiku plastiku, który ciągnął się na wszystkie strony świata :]


I'm so in love with this fabric line, it's really perfect! I'm seriously considering buying more from 'Vintage Modern' and maybe I'll also find some patterns from 'Ruby', which is also by Bonnie & Camille. But I made a resolution to buy fabrics, when I know what I will use them for. So first things first, I have to come up with a cunning plan ;)


6 comments:

  1. Ślicznie Ci wyszło. Bardzo lubię takie proste wzory:)
    Kupowanie zestawów ma ten plus,że wszystkie tkaniny do siebie pasują i nie trzeba za bardzo główkować;);)

    ReplyDelete
  2. haha...ciągnący się biały! skąd ja to znam! Materiały to czasami podłe i szczwane bestie!! Dlatego właśnie trzeba je kroić! Ładny ten twój wzór! Taki prosty i...ładny:D.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ciąć, ciachać i czerpać z tego przyjemność :) skoro z ludźmi to nielegalnie, wyładujmy frustracje na tkaninach :P te na sam koniec nawet nienajgorzej będą wyglądały :D

      Delete
  3. O matko, ile to cierpliwości trzeba przy takim ściboleniu!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. podbiłaś moje serce ściboleniem!! :D

      Delete
  4. Jakie to jest ładne. Moje kolory ;)Tylko czemu nie ma pikowanek ? :)
    Jak bardzo ci ta tapeta przeszkadza, to ją pomaluj. Ściany nabiorą ciekawej faktury.

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...