02/09/2012

156. Czułe Słówka / Affectionate Names

Zlecenie od koleżanki z pracy zostało skończone dzisiaj! Dwie spersonalizowane poduchy właśnie wyszły spod maszyny :) Rodzice D. będą obchodzić niedługo rocznicę ślubu, więc zostałam poproszona o uszycie pasujących poduszek. Wytyczne były takie, żeby komponowały się z brązami i miały konkretne napisy - najlepiej z tyłu, żeby nie od razu rzucały się w oczy. Są to oczywiście czułe słówka, którymi państwo O. posługują się już od wielu wielu lat :)



A colleague of mine asked me if I could make 2 personalized pillows for her parents' anniversary. They were to look cool with brown, and to have specific texts on them. These are Mr and Mrs O's affectionate names, they've been using for many many years now :) The names were to be stitched on the back of the pillows. I don't stitch at all, so that was the toughest part for me. Still, I somehow managed!


Poducha w gwiazdę jest dla 'Ojca Dyrektora'. The star pillow is for 'Father Director'.




A Drezdenek (drugi w mojej karierze) jest dla 'Mojej Mani'. Na pierwszym zdjęciu chciałam tylko pokazać jak wyglądał jako panel, jeszcze nie przechrzczony na poduchę. 


And the dresden (2nd one in my career) is for 'My Mania'. The picture above shows how it looked as a panel, before I made a pillow out of it.




Poduchy miały być zapinane na rzepy. Używałam głównie czekoladowego materiału Kona. Tnie się to jak masełko, sama przyjemność. Dlaczego do cholery jasnej u nas takich nie ma??

Pillows were to have velcro closing. I mainly used Kona Chocolate, if anyone's interested. This fabric is fabulous. Why oh why we don't have it in Poland? Sigh...

12 comments:

  1. przepieknie wyszly te poduchy! no cuda!!! kolory bosko dobrane!!

    ReplyDelete
  2. Śliczne!!! Bardzo ładnie dobrałaś kolory:)

    ReplyDelete
  3. Piękne! Genialnie dobrane kolory! Ps. Ja też przeklinam fakt, że u nas nie ma porządnych tkanin! Mamy przecież Łódź z takimi tradycjami włókienniczymi...

    ReplyDelete
  4. cudne! tkaniny wybrałaś fantastyczne! obie poduchy wyglądają prześlicznie!

    ReplyDelete
  5. No właśnie...do stu diabłów, dlaczego nie ma!!???? ech...ale poduchy pierwsza klasa:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. nosz nie ma cholibka i mnie to mierzi przeokrutnie :)

      Delete
  6. Pikne te poduchy, a Drezdenek świetny. Podziwiam

    ReplyDelete
  7. Chyba już nadchodzi czas by wprowadzić w życie próby patchorkowe- jestem zachwycona,prace genialne,pomysł również.Ela

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuje Elu! nie pozostaje Ci nic innego jak zakasać rękawy do pracy, a gwarantuje, że nie będziesz żałowała :)

      Delete
  8. Bardzo eleganckie, gustowne i ślicznie wykonane, chylę czoła!
    Yyyy a co to jest kona wogle???

    ReplyDelete
  9. Piękny dresden :D Taki jesienny klimat zagościł na chwilę w mojej głowie. Muszę koniecznie spróbować tej techniki.

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...