Ostatnio przełamałam strach w szyciu dzianin. Naprzeklinałam się nad maszyną niemało, a to dlatego, że w miarę szycia uczyłam się jaką igłę dobrać, jak poradzić sobie z za cienką dzianiną, i po raz kolejny doceniłam wartość porządnych jakościowo nici. No i nauczyłam się obsługiwać podwójną igłę. Po raz kolejny używałam wszelakich tutków na YouTube, bo te w instrukcji do maszyny można o kant wiadomo czego rozbić. Były napisane tak, że równie dobrze producent mógł pominąć swoje wyjaśnienia i zaoszczędzić tym samym na druku :] No ale ale, rzecz najważniejsza - uszyłam trzy! zestawy piżam dla rodzinnych Smarków.
Showing posts with label kids. Show all posts
Showing posts with label kids. Show all posts
20/04/2013
08/04/2013
199. Schowaj Piżamę / Hide Your PJs
Szukam sobie tutaj na wyspach jakiejś ciekawej gazety o szyciu, która mnie do siebie przekona. W jednej podpatrzyłam wzór na pokrowiec na piżamkę dziecięcą w kształcie matrioszki! Stwierdziłam, że uszyję po egzemplarzu na głowę, ponieważ:
* pokrowiec można za dnia wypchać piżamką i stosować jako ozdobną poduszkę na łóżku
* żeby dziewczyny się nie pobiły (siostry dostaną w tej samej kolorystyce, przewiduje nawet takie rzeczy ;))
* nie znam kobity, która przejdzie obojętnie obok matrioszek
* lubię szyć dla tych małych smarków :P
20/09/2012
162. Uwaga, Korek w Mieście! / Warning, Traffic Jam!
Ten post miał być super biper, obfitujący w zdjęcia i wzbudzający ogólny zachwyt feerią kolorów :) Rzeczywistość i codzienne obowiązki jednak szybko zweryfikowały moje plany i czas, który mogłam poświęcić na bloga i życie prywatne - w tym tygodniu wracałam z pracy wypompowana, bez fajnego światła dziennego na lepsze fotki. No ale pooglądacie sobie quilt chłopięcy, który wyczarowałam z tych tkanin.
This entry was supposed to be bursting with vivid colors of tons of pictures. But when reality lurks its ugly head, one has to quickly verify any plans that we could have. In my case, it was simply coming back to the office - this week was quite hectic, and I returned too late for a good daylight to take cool pictures. Having said this, you will watch the quilt I made out of these fabrics.
Wielkość to +/- 85x160 cm. I uwaga Kochani, to pierwszy quilt, który potraktowałam metodą free motion quilting. Kosztowało mnie to dużo cierpliwości, przeklinałam rwące się nici (od dziś inwestuje więcej funduszy w nici do pikowania), masowałam drętwiejące dłonie, męczyłam się z przerzucaniem quiltu i ogarnięciem tego całego biznesu z pikowaniem :) Ale było warto!
Tył jest cały w czerwonej i niebieskiej kratce vichy, tkaniny w autka to
seria 'City Centre' od pana Kaufmana. Zostawiam was z fotkami bo zmykam sobie z blogosfery na
weekend. Wracam w Poniedziałkowy wieczór - czeka mnie weekend z
przyjaciółką w obcych krajach :) Kierunek: kraj ziemniorów i zieleni :)
The size of this baby is +/- 85x160 cm, and that's my first quilt where I used free motion quilting. It took a lot of patience, I was swearing lousy thread (I take a solemn pledge of investing more into quilting threads from now on), I was really fighting with it at times, but I think it was worth it!
I used red and blue gingham. The main theme of cars and city is 'City Centre' line from Mr Kaufman's house of fabric joy ;) So that's it for this week, as I'm going away for a weekend to visit my friend! Off to the land of potatoes and green landscapes!
13/07/2012
141. Torby dla Mam - Edycja Chłopięca / Diaper Bag - Edition for Boys
Pamiętacie jeszcze Magdę, która zamówiła u mnie komplet marynarski? Ta sama Magda zgłosiła się do mnie jeszcze raz, tym razem z prośbą uszycia toreb dla mam. Takich toreb, co to pomieszczą w sobie małe mieszkanie i przyczepkę campingową ;) Jedyny problem stanowił dobór tkanin, bo ja, jako ciotka trzech Młodych Dam, mam na składzie same słitaśne i landrynkowe stosy różowych wariacji materiałowych :) Przynajmniej tak myślałam!
Do you remmeber when I mentioned Magda, who asked me to sew a set for her boys nursery? Well she contacted me once more, to order a set of baby/diaper bags, as big and roomy as possible. The only downside of this order was that I stash pink/red fabrics, as I'm an aunt to 3 girls! But it turned out that fortunately I was wrong, and I found something in the end, plus I ordered the focus fabric that Magda wanted for this project.
Kiedy już dotarły do mnie domówione słoniki, siadłam na tyłku i zabrałam się za szycie dwóch minimalnie różniących się od siebie egzemplarzy. Różnica jest praktycznie tylko w kolorze górnego panelu z zamkiem i aplikacją na pasującej torebeczce na pieluszki. Przyzwyczajona do szycia raczej małych rzeczy, nadal nie mogę wyjść z podziwu ile tkanin idzie na te torby! I sorki za miejscami zaciemnione fotki, tylko tyle mogłam tego dnia wycisnąć na moim balkonie :) Pogoda nie była sprzyjająca.
So when Mr Postman (respect for his moustache) delivered these cute elephant fabric, I started cutting and sewing. I made two big bags and two diaper matching bags. The only difference is in the colour I used in the upper zipper panel. I still cannot believe how many yards you need to make a bag like that! It's 12'' high, 22'' long and 8'' deep. Add to it all pockets inside, outside etc. And sorry for crappy pictures, that's the best I could do on my balcony :)
20/06/2012
134. Dress A Girl Around The World
Podejrzewam, że część z was już słyszała o akcji szycia sukienek na akcję wspomnianą w dzisiejszym tytule. Wiele dziewczyn z blogów wyświetlanych w moim bocznym pasku, po samej prawicy, dołączyło do szycia tzw 'pillowcase dresses'. Niestety, okazało się, że ze względów biurokratycznych, akcja na dzień dzisiejszy nie może być kontynuowana w Polsce. Ja uszyłam dwie kiecuszki, jedna na szkraba w wieku 2 lat, drugą na 5-latkę.
Zrobiło mi się strasznie przykro, że sukienki nie powędrują jednak do potrzebujących dziewczynek. Dziewczyny, może tak zbierzemy wszystko co uszyłyśmy same do tej pory i wyślemy jednak zbiorczą paczkę do Stanów, bezpośrednio do siedziby, dzieląc koszty przesyłki? Nie wiem jak to wygląda ze strony formalnej, ale bardzo chciałabym wspomóc tą akcję. Może skontaktujmy się wszystkie mailowo, w kupie siła! ;) Jeśli będzie nas dużo, koszty będą groszowe...
Dress A Girl Around The World action, although quite popular abroad, was never advertised in Poland. And just when it was to start here, we got news that because of red tape, we cannot do it (at least for the time being) in our beautiful country. It made me really sad, as I made two dresses already...
17/06/2012
133. Tunika / A Tunic
Postanowiłam po raz kolejny rzucić się na coś 'nowego'. Przekartkowałam 'Burda - Moda dla Dzieci' numer 1/2012 i wybrałam model, który wydawał mi się w miarę prosty. Jako, że w szyciu ciuchów nie mam wprawy, i podchodzę do tego z wielkim dystansem do samej siebie, nie oczekiwałam żadnych piorunujących efektów. Ale chciałabym obdarować czasem moje bratanice i siostrzenicę czymś innym, bo niedługo skończą mi się pomysły na poduchy, maskotki, torebki itp. Wybrałam więc model 630.
Yet again I decided to step out of my comfort zone. I browsed through 'Burda' sewing for kids, number 1/2012 (Polish edition) and I decided to try a pattern that seemed relatively easy. As I have almost none experience in sewing clothes, I sweated a lot! I didn't expect breathtaking results, I just wanted to be finally able to sew something else, not only bags, pillows or toys for my three(!) nieces. So I started my adventure with model 630 - a simple tunic.
front
Wykorzystałam do tego resztki materiału w matrioszki, tego od mojej wielgachnej torby, która wiernie mi służy :) W Burdzie jest też wzór na gaciochy w falbanki do kompletu, które też będe próbowała uszyć. Prędzej czy później, muszę się zmobilizować. Bardzo się ciesze, że postanowiłam wypróbować sił przy ciuszku - wiem już teraz co to są paski odszycia i jak przyszywa się karczek do całej reszty. Całkiem to fascynujące!
To make this tunic I used the same fabric I used to make my reversible shopper bag. That issue of Burda also gives a pattern for ruffled matching panties which I think I will sew as well. Hm, at some point at least. I am really happy I was motivated enough to devote some time to make it. I learned new techniques and I find this new chapter in my sewing hobby path quite fascinating ;)
tył / back
Na sam koniec kilka ogłoszeń parafialnych: 1. Nadal trwa candy, zapraszam serdecznie wszystkich do zabawy. 2. Jakiś czas temu odezwała się do mnie mailowo przesympatyczna czytelniczka bloga, niestety obawiam się, że zapomniałam odpowiedzieć na jej ostatniego maila. Jeśli czytasz tego posta, chodzi o to jaką torebkę chciałaś spróbować sobie uszyć :) Nie mogę w całej skrzynce mailowej znaleźć naszej korespondencji - proszę odezwij się jeśli jesteś jeszcze zainteresowana i nie zdążyłaś się obrazić za brak odpowiedzi :) 3. Witam serdecznie nowych Obserwatorów :)
And to say goodbye - there's still a small giveaway going on on Tutinella, so feel free to join us :)
26/05/2012
126. Zippity Doodle Bag
Czyli postanowień szycia wg wzorów z książek część II. Tym razem torba na weekendowy wypad do dziadków dla siostrzenicy :) Podobnie jak torba z tego wpisu, wykonana wg wzoru z 'Fresh Fabric Treats'.
And it's time for part II of my May resolutions. That's the 2nd project
from 'Fresh Fabric Treats' book - I present you with my version of
'Zippity Doodle Bag'.
Pokombinowałam z kolorowymi dziecięcymi tkaninkami ze swoich zapasów, z pikowaniem i wariacjami usztywniania rączek. Wyszło z tego kolorowe fajne coś, co powinno przydać się każdemu przedszkolakowi. Z przodu naszyta jest kieszonka na kredki, pisaki i inne cuda na patyku, plus miejsce na notesik. Torba zamykana jest na zamek. W środku nie ma żadnych kieszonek, ale w związku z tym, że robi się ją kombinując z 9 różnymi panelami, po czym zszywa się 8, jeden został użyty do uszycia kosmetyczki. Przecież trzeba też w coś spakować szczoteczkę do zębów i spinki :) Byłam w takim ferworze walki, że dopiero na sam koniec zauważyłam, że zszyłam kosmetyczkowy panel do góry nogami... Zdradza to odwrócony muchomorek :D Nie miałam już ochoty wszystkiego rozpruwać - mam nadzieję, że nie zostanie to zauważone przez 4 letnią diabliczkę, ale nie dam sobie za to uciąć głowy :)
I browsed through my stash of fabrics for kids, played a lil' bit with quilting and various methods of reinforcing handles. I made something quite vivid and energetic and I hope my niece will be happy to get this bag ;) The bag is perfect for weekend at grandparents' home, and as it's made of 8 blocks, while you make 9 for this project. I used the odd one to make a matching cosmetic bag. Though you can see that I made a mistake and this very panel is placed upside down, I hope this will be unnoticed by my niece, but I wouldn't hold my breath. She speaks her mind openly, though she's only 4, she can be really nasty ;) Truth hurts, doesn't it?
14/05/2012
122. Szyjmy Pluszaki! / Let's Sew Some Toys
Moi Drodzy, zachęcam was gorąco do zakasania rękawów i uszycia jakiegoś stworka, który wywoła uśmiech na buzi dzieciaczków, które tego bardzo potrzebują! Możemy wesprzeć Dzień Dziecka w Przedszkolu Specjalnym nr 100 na os. Uroczym w Krakowie. Wystarczy poświęcić trochę czasu i stworzyć kolejną zabawkę, którą przecież już tyle razy szyliście :) To nic trudnego!
Ja przyłączyłam się do akcji dzięki Ewelinie z jakuszyc.pl i przygotowałam Słonika, którego idę jutro wysłać na pocztę. Po szczegóły zapraszam tutaj. Zabawkę należy wysłać w takim terminie, aby trafiła na imprezę, która organizowana będzie 30.05 bądź 6.06. Do szycia Obywatele / Obywatelki!
Przy okazji, chciałam bardzo podziękować Ewelinie za wyróżnienie, które przyznała mi na swoim 'starym' blogu :) Bardzo się cieszę, że Tutinelli przybywa Obserwatorów i zdarza mi się dostać przesympatycznego maila :) Takie rzeczy dodają skrzydeł mojej maszynie! :)
This entry is about a charity action that's taking place in Kraków, Poland, by the end of this month. If you wish to join it, you just have to sew a toy and send it to the address specified in this post. I appreciate that bloggers from abroad may not join the action, because the time is running already, but I though it would be unfair to publish a post in Polish only :)
12/05/2012
121. Kotwiczki, Łódki itp / Anchors, Boats etc.
Udam, że nie było tu zbyt długiej przerwy i od razu przejdę do rzeczy :) Jakiś czas temu zgłosiła się do mnie na FB Magda z zapytaniem, czy podjęłabym się uszycia kilku rzeczy do pokoju chłopięcego, który urządzany będzie w stylu marynistycznym! Przecież nie można odmówić, statki, kotwice, no przecież to miód na moje serce! Dogadałyśmy szczegóły, zamówiłam tkaniny i pod koniec kwietnia zaczęłam kroić, zszywać i namiętnie prasować :) Ustaliłyśmy, że robimy dwie narzuty, dwie poszewki na poduchy i sznur chorągiewek. Oto efekt mojej pracy:
I'll pretend like there was no break from bloggin' and I'll just cut to the chase :) Some time ago I got a message on FB from Magda who asked me if I'd be willing to make something for a nursery. It turned out that she has two boys and would like to make a nautical/marine style all around the room! I just couldn't say no. I love anchors, boats and stuff oh so much, that it sounded heavenly! So it's been decided that I'll make two quilts, two pillow covers and bunting. And now you can finally see the results of my work:
Narzuty mają +/- wielkość 78-80cm na 160 cm, poduchy to klasyczne 40x40, a chorągiewki rozciągają się na długość 3m. Zszywanie wszystkich części narzut było dość pracochłonne, ale jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego. Bardzo miło mi się pracowało przy tym zamówieniu, pewnie przez to, że super dogadywało mi się z Magdą, no i pracowałam z rewelacyjnymi tkaninami :) Trudno teraz będzie się z tym wszystkim rozstać. A jak wam się podoba?
Quilts are +/- 31.5''x63'', pillows are typical 15.7''x15''17 and the bunting is 118" long. It was time consuming to piece all elements together, but I really like the final effect. It will be hard to say goodbye to all these items, but I still have some fabrics left, so maybe I'll make something for myself :) And I still have pictures. This order was both a pleasure and a challenge. How do you like it? Want to see a larger image? Just click on it :)
Dodam tylko, że w tym miesiącu na blogu pojawią się dwa tutoriale, jedna rozdawajka i inne atrakcje :) Trochę się stęskniłam za blogowaniem przez te 2 tygodnie, więc wracam z impetem!
Let me just add that this month I'll publish two tutorials and announce one giveaway, so stay tuned! I missed blogging :)
05/04/2012
111. Królikowo cz. II / Bunnyville pt II
Obiecałam wczoraj na Facebook, to i prezentuję :) Królik w worku! Albo Króliczyca, zależy od inwencji! Najpierw Zwierzę w Negliżu:
Stopy ma zabójcze! Materiał użyty na zwierzaczka to taka grubsza wełna, jakiej używa się na płaszcze. Zwykła bawełna niezbyt się nadawała, a dzięki 'płaszczówce' jest milusi i akuratny do przytulania! Nosek zrobiłam z amarantowej muliny a oczy namalowałam pisakiem do tkanin. Szablon na królika możecie znaleźć w książce "Crafting Tilda's Friends".
Później doszyłam jabłkową sukienkę i prezent był prawie gotowy. Z resztek jabłkowego materiału i morskiej zieleni uszyłam elegancki worek i tak przygotowany zwierzak czeka na Julkę :)
I promised yesterday on my Facebook to share with you the 2nd part of handmade Easter gifts, and I am keeping my promise! Here's Mr or Mrs Bunny. I adore his/hers feet, just look at them and you'll instantly make an 'awwww' sound :)
I used non worsted wool to make the bunny, as I though that regular cotton won't work. Now, the toy is soft and ready to be cuddled. You can find instructions for this little fella in 'Crafting Tilda's Friends' book.
I also made an apple-themed dress and a matching drawstring bag and that's it. How do you like it?
03/04/2012
110. Koszyczki Wielkanocne / Easter Baskets
W zeszły weekend uszyłam dwa koszyczki wielkanocne, wg tutorialu z bloga Pink Penguin. Pomyślałam sobie, że tutek idealnie nadaje się na koszyczek do zbierania słodyczy, które dzieciaki zbierają po świątecznym śniadaniu :) Materiał w królasy kupiłam w Nitce, reszta z moich zbiorów - materiał w białe kwiatki dostałam od mamy mojego faceta, ceratkę do środka kupiłam kiedyś z myślą o zrobieniu torebek na śniadanie dla naszych rodzinnych Gangrenek ;)
W związku z tym, że bawełna w królaski jest dość cienka, potraktowałam ją flizeliną i dodatkowo warstwą sprasowanej ociepliny. Dzięki temu, koszyczki trzymają kształt. Taki sam myk zastosowałam w rączkach i górnej części koszyczka. Ceratka w pieski była bardzo cienka, więc też ją dodatkowo wzmocniłam.
Koszyczki wypakowane słodyczami gotowe są do wręczenia na prezenty :)
I made two Easter baskets last week, using Pink Penguin tutorial for lunch bag. I though the tute would be perfect to make Easter gifts for girls in ou family. So I used the bunny fabric I bought at Nitka, pink fabric I got from my boyfriend's mother and thin oilclot I bought ages ago.
Bunny fabric is ultra-sweet, but I had to treat it with fliseline and one layer of ironed batting. Thanks to that, both baskets and handles are sturdy and nice. I also put some sweets into Easter baskets - now they can switch the owner :)
26/02/2012
092. Ku ciepłości! / Let's snuggle!
Dzisiaj nie będzie o torebkach czy blokach patchworkowych, ale o moich ciocinych obowiązkach :) Czyli pokazuję zestaw kołderka, poducha + prześcieradło, dla lalek, uszyte przez ciotkę Asię :)
Szyłam ten zestaw i szyłam, aż w końcu siadłam wczoraj za maszyną i skończyłam wszystkie części. W sumie miałam zrobić tylko poszewki, ale zmajstrowałam też wypełnienie, żeby jakoś ten zestaw kwiatowo-sowi prezentował się na zdjęciach. Poszewki zapinane są na guziczki, zszyte z 2 różnych materiałów. Prześcieradełko dla kontrastu zrobiłam z jasnej bawełny.
Umówiłam się ostatnio z Sabikiem z Malachitowej Łąki na moją pierwszą w historii wymiankę-niespodziankę. Nie mogę się doczekać, żeby się z wami podzielić tym, co dla niej uszyłam :) Do końca tygodnia powinnam wszystko wam pokazać! A 1 Marca ogłoszę do kogo powędruje torba z mojego 3ciego candy :)
I don't write today on bags, purses or patchwork block but about my duties as an aunt. So it's on the set for dolls - bedclothes to be exact. My sister-in-law asked me if I can make it - I couldn't say no! I decided to combine 2 patterns - owls (that I adore) and pink flowers - perfect for a girl! I also made a bright sheet, to keep a contrast.
I added buttons, so that sheets can be easily removed from a pillow/comforter. I made these using pink fleece, but I forgot to take pictures :)
I am also super-excited, as I am having a swap with Sabik of Malachitowa Łąka. I hope that by the end of this week, I'll be able to show you here what I've made for her. And don't forget that on 01 March, I'll announce the winner of my 3rd Giveaway!
13/12/2011
71. Ślimakowo / Dotted Snail City
Czyli pokazuję kolejną część prezentów świątecznych. Tadam tadam, przed wami Tildowa Rodzina Ślimaków ze Ślimakowa Dolnego. Tata Jeremiasz (granatowa muszla), Mama Brygida (biała muszla) i córeczka Anastazja.
Najstarsza z najmłodszych w naszej familii kocha ślimaki. I w całej mojej tolerancji, nie rozumiem jak można zauroczyć się obślizgłymi ogiglami? Przecież każdy wie, że najsłodsze zwierzęta to żyrafy, surykatki, małpy i inne futrzane i kudłate piękności! O kotach nie wspominam, bo to oczywiste :) No ale dziecko kocha ślimaki, ciotka ulega i szyje. A potem dziecko się cieszy. Przynajmniej taki mam plan :)
Przypominam też, że ciągle można stanąć w kolejce po zestaw tkanin. Zapraszam na moje drugie Candy.
ENGLISH:
So, I hereby present the next batch of Christmas presents. <Drumroll> It's the Snails family from the Dotted Snail City! Dad Jeremiah (blue shell), Mom Bridget (white shell) and daughter Anastacia (pink shell).
The oldest one from the young ones in our family simply adores snails. And despite my good intentions, I do not get it! How can someone like sticky, slimy creatures? Everybody knows that the best animals ever are the furry ones! Like meerkats or monkeys, not to mention cats! But whatever. The kind just loves them, I love my niece, so I just made three funky snails and that's how it should be :)
Don't forget to enter my Giveaway! You still have 2 days.
Subscribe to:
Posts (Atom)





















