W sierpniu jojczałam jaki to mam brzydki kącik do szycia. Że tapeta jest przeobleśna, smutek żałość i generalnie jesienna deprecha. Nic tylko ostrzyć brzytwy :) No ale w końcu udało mi się uszyć mój mini quilt, (w stylu szewron) który będzie zajmował honorowe miejsce przy półce z tkaninami, rozjaśniając klimat mojego ołtarza szyciowego! Linia 'Vintage Modern' jest najlepsza! Jak już tutaj
napomknęłam, kupiłam sobie zestaw tzw mini charm pack, czyli 42
kwadraciki 2.5 calowe. Chciałam najpierw wybadać czy tkaniny w dotyku i
szyciu będą takie jak na zdjęciach promocyjnych. No i nie zawiodłam się!
This August I moaned here that my sewing space is ugly. At least I believe it's not the cutest place on earth... And please bear in mind that I am being politically correct right now :) On a really blue day, I look at my hobby place, and feel a sudden urge to sharp my kitchen knives! It needs a lot of work, but our landlord is not really keen on changes, so I just try to swallow my need to alter the place, and wait until we change the apartment. Until that moment however, I have to struggle with decorating it, do the best I can. This is why I finally finished my Vintage Moder mini quilt. Chevron Style! It will hang on my sewing altar now :) You will know from this post that I bought Vintage Modern mini charm pack, which means, I used 38 pieces (there are 42 in this set) to make my mini quilt. I really love these fabrics, and the line is in my top 5 I think.
Oprócz Vintage Modern, użyłam jasnobłękitnego materiału w grochy na tył quiltu, i szarej bawełny na lamówkę. Chyba wyszło dość pozytywnie, co?
Apart from Vintage Modern set, I used baby blue polka dot fabric for backing, and grey cotton to make a bias tape. I think it looks quite decent, don't you think?


