04/12/2011

068. Świąteczna Poducha / My Christmas Pillow

Doszłam ostatnio do wniosku, że ciągle szyję dla kogoś. A to wleci jakieś zamówienie od koleżanki, znajomych, rodziny itp. W efekcie, po tym co uszyje zostają mi zdjęcia, ale nic w domu! SKANDAL! W ten weekend postanowiłam więc poza niezbędnym minimum szycia 'dla kogoś', uszyć coś dla siebie. 


Od jakiegoś czasu pochłaniam książki i blogi o patchworku, jestem zachwycona tym, co można wyczarować ze skrawków materiału, szczególnie, że nie lubię kiedy coś się marnuje. Tak, to pewnie moja poznańska natura się odzywa, ale nie uważam, żeby było to coś złego! Wzięłam się więc wczoraj za cięcie świątecznych tkanin i sprawiłam sobie mega poduchę, która będzie moją towarzyszką zimowego oglądania filmów i pochłaniania książek. Ma około 60 cm x 60 cm i jest super wygodna - właśnie teraz ją testuję :)


Do uszycia użyłam 4 różne tkaniny: resztek zielonej bawełny z zapasów, granatowego materiału w Gwiazdory (nie tam jakieś Mikołaje, u nas w Wielkopolsce są Gwiazdory! :)) jednej tłustej ćwiartki O' Tinsel Tree Roberta Kaufmana i jednej tłustej ćwiartki z kolekcji Season's Greetings od Fabri-Quilt. Dwie ostatnie kupiłam jakiś czas temu od Craftoholic Mom.


Tył poduchy jest wiązany na wstążeczki, takie rozwiązanie jest chyba niezgorsze: wygląda dość efektownie a nam daje pole do popisu jeśli nie mamy wystarczająco dużo materiału w jednym kawałku. Można przecież podoszywać pasy z innych tkanin, które wkomponują się kolorystycznie w przód poduchy.


Już od jakiegoś czasu chodzi za mną pomysł wrzucenia na bloga jakiegoś tutka, więc jeśli chcecie, mogę się z wami podzielić tutaj jak taką poduchę uszyć. Piszcie proszę komentarze, jeśli będzie kilku chętnych przygotuje tutorial przy okazji szycia drugiego egzemplarza poduchy :) Tymczasem wracam do sterty moich książek na ten sezon!

ENGLISH:

Recently I realized that I always sew to someone, and it's never to myself. So I end up with pictures on my computer and not with actual products at home. So I thought it has to change and instead of sewing this whole weekend for someone, I took the liberty of spoiling myself and I made a lil' something for me, and only me!

You could've noticed on this blog that I am keen on patchwork - and this addiction is stronger with every week. I almost devour any book on patchwork designs that I can find, not to mention blogs - and if you have any address to a cool blog, just leave it in the comment - that 'd be really great. I am amazed how you can use even the tiniest scrap of fabric - maybe that's my inner-scrooge that's talking now, but I hate when something goes to waste, so patchwork seems like a perfect sewing-solution for me. 
 
So yesterday I started cutting fabrics for my ginormous pillow - it's 60cm x 60 cm and I love it already. It is so vivid and colorful, I will be using it all the time.

I used 4 buttons, +/- 2 metres of red ribbon and 4 different fabrics to make the pillow. A regular green cotton, blue fabric in Santa Claus pattern: these two are from a local shop. The other two were bought at Craftoholic Mom some time ago: 1 FQ of O' Tinsel Tree from Robert Kaufman and 1 FQ of Season's Greetings from Fabri-Quilt. The back of the pillow is slightly different than usually - these are two parts with ribbons, so the back is more decorative. I kinda like it, as it is a good solution, if you don't have enough fabric in 1 print, you can just sew some scraps you have in your stash.

And just to close this post and let you know - I've been thinking of making a tutorial for something, so if you are willing to make a similar pillow, just let me know in the comments - I will gladly prepare a step by step tutorial, if you want :)


I'd better return to this season's pile of books I prepared!

067. Wygrałam! / I won!

Kocham gratisy. Chyba każdy uwielbia dostawać coś za darmo :D Taka już nasz natura! Jakże się ucieszyłam, kiedy zobaczyłam post na Złotym Kroju, w którym Ula wylosowała mnie na szczęśliwą posiadaczkę zestawu kosmetyków! 


Paczka dotarła po 3 dniach! Zwlekałam z umieszczeniem tego posta, bo chciałam przygotować mu odpowiednią oprawę graficzną, hehe. A najlepsza oprawa to oczywiście w towarzystwie czegoś uszytego przez Tutinellę :) Przecież nie mogę odbiegać nadto od tematyki bloga!


Zrobiłam mega dużą kosmetyczkę wykorzystując tłustą ćwiartkę materiału Kokka Echino, którą kupiłam jeszcze w kwietniu. Wszystkie kosmetyki od Uli zmieściły się w kosmetyczce! Bardzo podoba mi się ten ptaszkowo-kwiatowy materiał i żałuję, że nie kupiłam większego kawałka :/ 


Zmykam teraz do szycia mojej wielkiej poduchy, którą zaczęłam szyć wczoraj i planuje pokazać w następnym poście :)

ENGLISH:

Oh I'm a sucker for freebies! I bet all of you love getting them! So, I was jumping from joy when I saw on Ula's blog, Złoty Krój, that I won a set of cosmetics in her giveaway! 


I was kinda hesitating with posting this info here, or rather postponing it, as I needed a good pictures and a shot of cosmetics in a box just wouldn't be enough, would it? So I made a big, roomy cosmetic bag of Kokka Echino FQ I bought this April. And I already regret not buying more of the fabric, as this pattern is truly adorable! Maybe next time :)


And now I am off to sewing a big pillow I'm gonna show in the next post! Lovely Sunday to everyone!


30/11/2011

066. Klementyna & Baltazar

Prezentuję pierwszy rzut zamówień świątecznych - coś dla najmłodszych, czyli maskotki ze świata Tildy. 


Żyrafa (ok 60 cm wysoka) Klementyna dostała imię zanim jeszcze się urodziła :) Słoń Baltazar (50 cm), 5 minut temu. Obydwa stwory są w wersji dużej, według wzoru z książki Tilda's Studio. Jest to jeden z moich lepszych dotychczasowych zakupów craftowo-książkowych i polecam zakup bez wahania! 



Klementyna i Baltazar jutro powędrują w wielką torbę, przejadą kilka przystanków i opuszczą mój dom - oby dzieci, do których trafią dobrze o nie dbały!

ENGLISH:

That's the 1st batch of Christmas orders - Tilda's giraffe and an elephant, named Klementyna & Baltazar. Klementyna is 10 cm taller than her friend, Baltazar who is 'only' 50 cm tall. 


They are soft and in dungarees - so sweet, even an adult won't pass by without noticing them ;) So I hope they will find a new home soon.



I made these toys using large giraffe and large elephant patterns from Tilda's Studio book - highly recommended! It's full of craft and decorating ideas. And it's one of the best books I've bought on Amazon ever.

21/11/2011

065. Niewydarzone plony zeszłego tygodnia / Last week's harvest

Niewydarzone, bo skromne i tylko w liczbie sztuk 2! Czym charakteryzuje się sezon jesienno-zimowy? Wzmocnionym apetytem na słodkości, tęsknotą za żywymi kolorami, rozleniwieniem, wzmożoną ilością pochłanianych lektur, potrzebą ciepła i otulaniem się w milusie rzeczy :) 


Tak w wieeeelkim skrócie, bo chyba ile ludzi, tyle opinii i lista mogłaby się ciągnąć w nieskończoność. W związku z powyższymi potrzebami, Marta dostała w końcu 2gą część do kompletu Gospodyni Idealnej, a Dorota zamówiony komin w odcieniach niebieskiego. 


ENGLISH:

So last week's harvest are really modest - only 2 pieces! What's typical of each fall-winter season? Sugar cravings, longing for vivid colors, increased number of read books, a need to snuggle and wear cozy and warm clothing. That's in short, as I bet that the list can be endless! Bearing the above-mentioned in mind, Marta finally got the 2nd piece of her Perfect Housewife set, and Dorota got the bluish neckwarmer she ordered some 2 or 3 weeks ago. 


It's warm and soft so I hope it's perfect for this season!


16/11/2011

064. Energetycznie / From an energetic point of view

Nie wiem jak wy, ale ja oficjalnie zapadam w sen zimowy. Nic mi się nie chcę, mam oficjalnie ochotę na kocyk i oglądanie filmów a kupka rzeczy do uszycia tylko rośnie na biurku. Dobrze, że chociaż zmuszam się do wykrojenia materiałów :)


Znając uzależnienie od kawy, które jest nieobce mojej przyjaciółce, stwierdziłam, ze uszyję jej coś kawowo-energetycznego! Na jesienno-zimowe popołudnia, do ustawienia kubka z kawą i talerzyka z kawałkiem wysokokalorycznego ciastka :) Prezent został przyjęty z błyskiem w oku, więc mam nadzieję, że będzie w częstym użytku! 


Do uszycia podkładki użyłam 12 kwadratów wielkości 5 cali na 5 cali i 24 kwadraciki o wielkości 2,5 cala na 2,5 cala. Do tego obszyłam główny motyw pomarańczowym lnem a całość potraktowałam żółtą lamówką. Tak też ostatnimi czasy bawię się patchworkami i kombinuje z różnymi wzorami, które oczywiście pokaże na blogu w najbliższym czasie :)

ENGLISH:

I don't know how you guys, but I've officially fallen in the hibernation. The days are shorter and shorter, I need long sleep all the time and the pile of all the things-to-sew just keeps on growing. It's good that I at least manage to force myself into cutting fabrics :)

As my friend is one of the biggest coffee-addicts I know, I decided to make an energetic coffee-themed gift. And this is how this mini-patchwork saw the light of day. I think it's perfect for this fall&winter, as I added orange bits and pieces here and there, plus binded the mat with a yellow trimming. I saw a sparkle in Olka's eye when she got it, so I hope it will be used as often as possible!

To make the mat I used 12 squares 5''x5'' and 24 squares 2.5''x2.5'', plus orange lining for the sides and the back. Then I quilted it in the most strategic places. Recently I've been playing with patchworks and I plan on showing you more of my recent works here, in not too distant future :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...