21/11/2011

065. Niewydarzone plony zeszłego tygodnia / Last week's harvest

Niewydarzone, bo skromne i tylko w liczbie sztuk 2! Czym charakteryzuje się sezon jesienno-zimowy? Wzmocnionym apetytem na słodkości, tęsknotą za żywymi kolorami, rozleniwieniem, wzmożoną ilością pochłanianych lektur, potrzebą ciepła i otulaniem się w milusie rzeczy :) 


Tak w wieeeelkim skrócie, bo chyba ile ludzi, tyle opinii i lista mogłaby się ciągnąć w nieskończoność. W związku z powyższymi potrzebami, Marta dostała w końcu 2gą część do kompletu Gospodyni Idealnej, a Dorota zamówiony komin w odcieniach niebieskiego. 


ENGLISH:

So last week's harvest are really modest - only 2 pieces! What's typical of each fall-winter season? Sugar cravings, longing for vivid colors, increased number of read books, a need to snuggle and wear cozy and warm clothing. That's in short, as I bet that the list can be endless! Bearing the above-mentioned in mind, Marta finally got the 2nd piece of her Perfect Housewife set, and Dorota got the bluish neckwarmer she ordered some 2 or 3 weeks ago. 


It's warm and soft so I hope it's perfect for this season!


16/11/2011

064. Energetycznie / From an energetic point of view

Nie wiem jak wy, ale ja oficjalnie zapadam w sen zimowy. Nic mi się nie chcę, mam oficjalnie ochotę na kocyk i oglądanie filmów a kupka rzeczy do uszycia tylko rośnie na biurku. Dobrze, że chociaż zmuszam się do wykrojenia materiałów :)


Znając uzależnienie od kawy, które jest nieobce mojej przyjaciółce, stwierdziłam, ze uszyję jej coś kawowo-energetycznego! Na jesienno-zimowe popołudnia, do ustawienia kubka z kawą i talerzyka z kawałkiem wysokokalorycznego ciastka :) Prezent został przyjęty z błyskiem w oku, więc mam nadzieję, że będzie w częstym użytku! 


Do uszycia podkładki użyłam 12 kwadratów wielkości 5 cali na 5 cali i 24 kwadraciki o wielkości 2,5 cala na 2,5 cala. Do tego obszyłam główny motyw pomarańczowym lnem a całość potraktowałam żółtą lamówką. Tak też ostatnimi czasy bawię się patchworkami i kombinuje z różnymi wzorami, które oczywiście pokaże na blogu w najbliższym czasie :)

ENGLISH:

I don't know how you guys, but I've officially fallen in the hibernation. The days are shorter and shorter, I need long sleep all the time and the pile of all the things-to-sew just keeps on growing. It's good that I at least manage to force myself into cutting fabrics :)

As my friend is one of the biggest coffee-addicts I know, I decided to make an energetic coffee-themed gift. And this is how this mini-patchwork saw the light of day. I think it's perfect for this fall&winter, as I added orange bits and pieces here and there, plus binded the mat with a yellow trimming. I saw a sparkle in Olka's eye when she got it, so I hope it will be used as often as possible!

To make the mat I used 12 squares 5''x5'' and 24 squares 2.5''x2.5'', plus orange lining for the sides and the back. Then I quilted it in the most strategic places. Recently I've been playing with patchworks and I plan on showing you more of my recent works here, in not too distant future :)

29/10/2011

063. Dyniowo / On Pumpkins

Dziś będzie w zupełnie innym temacie niż zwykle! W drodze do pracy mijam osiedlowy warzywniak, przed którym od jakiegoś tygodnia lub dwóch stoją różne, przeróżne dynie. Od kilku dni zastanawiałam się kupić czy też nie. W końcu, po długim czasie udawania, że podobne klimaty mnie nie interesują, oddelegowałam faceta na zakupy, żeby przytachał jakiś fajny okaz. 
 
 
W piątek po pracy wyciągnęłam noże i zaczęłam kroić! Wymyśliłam sobie, że skoro kiedy byłam dzieciakiem Halloween się w Polsce nie obchodziło, spróbuję się sztucznie odmłodzić. I wiecie co? Ale było klawo! 
 
 
Wydrążyłam całą dynię, pestki wyrzuciłam a resztę podgotowałam na papkę w garnku z małą ilością wody. Później zmiksowałam blenderem i wyszły z tego dwie szklanki pulpy dyniowej, którą wykorzystałam do zrobienia muffinek dyniowych. 
 
 
Gizmo był strasznie zaintrygowany co się dzieje w domu i nie odstępował mnie na krok. 
 
 
Dzielę się poniżej przepisem, który zlepiłam z 3 różnych znalezionych na necie, z każdego wzięłam to co mi pasowało i akurat miałam pod ręką!

* 1,5 szklanki mąki
* 1 łyżka proszku do pieczenia
* 1 szklanka musu dyniowego (czyli pulpa)
* 1/3 szklanka oleju
* 2 jajka
* 1/2 szklanki cukru
* 2 łyżki cynamonu
* 1 łyżka
 
Jak merdamy:

Miska nr 1: Mąkę przesiać przez sitko i wymieszać z proszkiem do pieczenia.
Miska nr 2: wlać pulpę dyniową, olej, dwa jajka, pól szlanki cukru, łyżkę cynamonu.

Wsypać suche do mokrego i mieszać. Ciasto bedzie dość lejące, papkowate i z grudkami - nie przejmować się podejrzanym kolorem :) 
 

Po zamerdaniu, rozlać ciasto do papilotek wspomagając się dwoma łyżkami. Nalać ciasta na 2/3 wysokości. Piec w piekarniku przez 15 do 20 min na 180 do 200 stopni - wychodzi ok 15 muffinek.

ENGLISH:

It's gonna be on a completely different subject than usually. When I'm on my way to work, I pass by a little grocery shop. Over the last 2 or 3 weeks, the owner has been advertising cute pumpkins that he lined up in front of the shop. So I started thinking if it wouldn't be a good idea to buy one. You must know that we don't celebrate Halloween in Poland, or rather we didn't when I was a kid. We have our own tradition of lighting candles on 'Zaduszki' (31 October), and I never complained or wanted to celebrate something different. But unlike St Valentine's day, which in my humble opinion is as cheesy and plastic as Barbie doll, I believe that Halloween with jack-o'-lanterns and trick-or-treating is kinda cute. 
 
 
So my man bought our first pumpkin ever ;) and I carved it on Friday evening. I even used what left of the pumpkin to make a pulp and bake some muffins! Gizmo was all over the place when I carved and baked, so I cannot keep the pumpkin in the apartment, cause I'm afraid he's gonna burn his whiskers - it's been put on our terrace instead. And it looks AWESOME!
 
 

28/10/2011

062. Candy u Craftoholic MOM / Giveaway at Craftoholic MOM

Szybka notka dla wszystkich świrów pięknych tkanin - nie myślcie dwa razy! Wystarczy zerknąć na warunki rozdawajki na blogu Craftoholic MOM. Ja już się zapisuje i zaczynam egoistycznie trzymać kciuki za moje powodzenie w losowaniu :)



ENGLISH:

Just a quick note on a lovely giveaway at Craftoholic MOM. If you like her on Facebook, add her blog to the list of your blogs, leave a comment on her blog, write a short post on the giveaway and add a banner on your blog, you have a chance to win fabrics for 100 PLN, which is +/ EUR 25.00. Don't be lazy, just do it ;)

27/10/2011

061. Julia!

Julka, czyli najmłodsze dziecię w naszej rodzinie przez długi czas będzie korzystała z łóżeczka - wiadomo przecież, że jej dni będą wypełniały spanie i jedzenie :) Potrójna ciotka (czyli Ja) postanowiła więc uszyć mały powitalny prezencik z miłej flaneli.


Ostatnie dwa tygodnie późno ląduje po pracy w domu, więc musiałam zrobić coś szybkiego i praktycznego. Padło więc na podejrzany online kocyk-narzutkę. Uszycie go zajęło mi jakieś dwie godziny, z przyprasowaniem flizeliny do literek i z ich przyszyciem do wierzchniej warstwy materiału. Mhm, rozpraszałam się oglądaniem przygód Adriana Monka... 


Pledzik ma ok 120 cm długości na 60 cm szerokości. Zaokrąglone boki przycięłam po odrysowaniu łuku od talerza, złożyłam dwa kawałki flaneli prawymi stronami, zostawiłam kawałek wielkości ok 10 cm na przewrócenie pledu na prawą stronę, przeszyłam zygzakiem na całej długości i gotowe!


Mogę jechać w odwiedziny do Julki :) I najważniejsze, że takiej narzutki nie będą miały inne dzieciaczki, takie prezenty są chyba bardziej zapamiętywane niż masówka z marketów?

ENGLISH:

Little Julia is the youngest one in our family, she's my brother's 2nd child. As most probably the next year of her life will be devoted to sleeping and eating, I decided to make a girly receiving blanket. I saw it online once and liked the idea, though you don't see many gifts like that in Poland. Everyone's just buying what's in Tesco :/


I thought it's the best option, as my shifts at work over the recent two weeks have been a major PITA. I simply had to make something that would not require 10 hours behind my sewing machine. I made the blanet in 2 hours (and I blame you, Adrian Monk for the obvious distraction at sewing). The blanket is 120x60cm. I cut round corners after drawing nice arches with a help of kitchen stuff :) I just put a plate in the corner, draw a line with a textile marker and that's it. Then you just put both pieces of fabric right sides together, pin them well and sew, leaving 10cm opening for turning. Then turn it right side out, sew using a fancy stitch (or a zig zag) all around the blanket and that's it. 


I can go and visit Julia now!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...