Jeszcze nie pokazywałam, to pokazuję. Co ma gnić w czeluściach dysku :) Uszyłam trzy woreczki z przeznaczeniem na wór podróżny dla wielbicielek tworów wełnopodobnych. Wewnątrz wszyte są kieszonki na druty, szydełka i różne pierdołki. Dwa od razu powędrowały w świat, został się jeden. Zgarnięte zostały woreczki w ptaszki i w róże na granatowym tle. Ostał mi się ten w niewinnej bieli :)
I haven't showed these ones yet, so I think it's high time. Won't let these pictures rot on my hdd! I sewed three knitting bags. Two of them were immediately sold, so I only got one more - the white one. All bags have inside pockets for crochet hooks and knitting needles.
Bardzo podobał mi się folkowo-motylowy woreczek. I really liked the one in birds and butterflies.
Ten w różyczki też miał swój urok. The one in roses also had its charm.
A został mi ten w sielankowym klimacie. But that's the one that I still can sell.
Może w końcu kiedyś się zmotywuje i wystawie to co mam na aukcjach online :)










