Showing posts with label fabrics. Show all posts
Showing posts with label fabrics. Show all posts

30/03/2015

230. Nowe Szmatki / New Fabrics

Nigdy nie lubiłam spędzać czasu na zakupach. Ludzie w sklepach mnie denerwują, wiecznie się pchają i majtają siatami po nogach. Z 30 na karku, bardziej doceniam domowe zacisze niż ścisk w źle wentylowanych sklepach, gdzie czuć woń wełnianej, zmokniętej skarpety. Dlatego na zakupy chodzę uzbrojona w słuchawki i społeczeństwu mówię nie! Czasami jednak zdarzy mi się odstępstwo od normy - z reguły kiedy kupuję nowe tkaniny! Większość z tych cudeniek kupiłam online, ale kilka wyłapałam w lokalnych sklepach. Stwierdziłam, że koniecznie muszę się nimi z wami podzielić!


Ten stosik przyszedł pocztą. Skusiłam się na Tulę Pink, RJR Fabrics, Timeless Treasures, Windham Fabrics.

02/01/2012

077. Różowe Słonie / Seeing Pink Elephants

Planowałam wrzucić w pierwszym poście roku 2012 wyszywkę, z której jestem najbardziej dumna. Ale pogoda pokrzyżowała szyki - teraz czekam aż siostra będzie miała możliwość obfotografować maminy prezent, przy bardziej sprzyjającej aurze. Niestety, nie da się zrobić sensownego zdjęcia w domu :) Dopiero za jakiś czas pokażę wam ostatnią część Świątecznych prezenciaków dla rodziny. 


Dzisiaj pokażę w zamian to co sama dostałam na święta! Istny cud dla materiałowego narkomana! Tkaniny, książki, linijki do cięcia patchworków (dzięki sis!) ... SZALEŃSTWO! Tasiemka w różowe słonie rozłożyła mnie na łopatki - tak, to kolejny etap mojej szwalniczej dewiacji ;)



Nie wiem czy kiedykolwiek zdecydowaliście się na zakup tkanin bezpośrednio z USA. Ja postanowiłam zrobić sobie prezent (tak asekuracyjnie, w razie gdyby rodzina i znajomi zapomnieli, że lubię szyć ;) i rzuciłam się na wyprzedaż u Karen ze sklepu fabricpalooza. Nie dość tego, że paczka przyszła w niecałe 10 dni, okazało się, że tkaniny są jeszcze piękniejsze niż online i dostałam gratis jeden numer Quilt Sampler, plus mały bonus w postaci tkanin w moje ukochane polka dots! Więc z całym sercem potwierdzam, że nie ma się co bać zamorskich zakupów - jak dobrze policzycie, wyjdzie taniej niż w Polsce. Bo 20 zł za metr materiału to przecież normalna cena, a u nas jednak nadal trudno znaleźć takie fajne tkaniny. Uwaga, prezentuje:


Jako, że w przyszłym tygodniu rusza Sparke Quilt Along, postanowiłam, że narzutę, którą uszyję zrobię częściowo z tych materiałów, które kupiłam/dostałam i zachowam ją dla siebie. Na te jesienne wieczory, których teraz doświadczamy...


I initially planned to show in this very first 2012 post, the project I worked on really hard, so the 'thing' I gave my mom for Christmas. But I didn't have a chance to take a decent picture over the last few days :/ So sorry, I won't be showing it now - I'll just wait until my sister takes some nice outdoor pictures. It's too dark at home, and the sh*** weather we have right now won't cooperate with my camera - sorry.


Maybe you noticed that I'm a fabric junkie. It kinda changed into fixation and I am afraid my apartment will turn into the one I saw on CSI Las Vegas. I really started to think I am being delusional when I saw this lovely pink elephant tape I got - is that the moment when you start having hallucinations from the piles of fabrics around you? ;) Anyhow, I adore each and every gift I got, it's really cool to know that your family and friends support your hobby, isn't it? Thank you guys!


 
 


I also bought fabrics from Karen at fabricpalooza shop. I like to make gifts for myself and pamper my inner-fabric-addict :P The package arrived in 10 days (from the US to Poland, wow - with a speed of light!). I used Sparke Quilt Along as an excuse to buy even more fabrics. It starts next week, and I will use the ones I got/bought to make a quilt for myself. That's right! The first quilt for myself!


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...